Previous Next Play Pause

Rozważania

Adoracja

1%

Pielgrzymka

A A A

O konieczności stanowczego stawiania czoła trudnościom w życiu duchowym mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej, kontynuując cykl katechez na temat rozeznania.

Papież zaznaczył, że również stan duchowy, który nazywamy strapieniem, może być okazją do rozwoju. Przypominał, że dla wielu świętych niepokój był decydującym bodźcem dla dokonania przełomu w życiu. Franciszek zauważył, że ponadto „daje nam szansę na rozwój, na rozpoczęcie bardziej dojrzałej, piękniejszej relacji z Panem i z bliskimi, relacji, która nie sprowadza się jedynie do wymiany dawania i brania”. Ojciec Święty zauważył, że wiele naszych modlitw to prośby o łaski skierowane do Pana, bez prawdziwego zainteresowania Nim samym. Podkreślił potrzebę wejścia w prawdziwą, szczerą relację z człowieczeństwem, z cierpieniem, a także z samotnością Jezusa. „Jakże to dla nas dobre, gdy uczymy się przebywania z Nim, bez jakiegokolwiek innego celu, właśnie tak jak to się dzieje z osobami, które kochamy: chcemy je coraz bardziej poznawać, bo dobrze z nimi być” – zachęcił papież.

Franciszek wskazał, że życie duchowe nie jest techniką, którą dysponujemy, nie jest programem wewnętrznego „komfortu”, którego zaplanowanie należy do nas, lecz relacją z Żyjącym, której nie da się sprowadzić do naszych kategorii. „Strapienie jest więc najbardziej oczywistą odpowiedzią na zarzut, że doświadczenie Boga jest jakąś formą sugestii, zwykłą projekcją naszych pragnień. W takim przypadku zawsze byśmy je programowali, zawsze bylibyśmy szczęśliwi i zadowoleni, jak płyta powtarzająca tę samą melodię. Natomiast ten, kto się modli, zdaje sobie sprawę, że rezultaty są nieprzewidywalne” – podkreślił Ojciec Święty. Przypomniał, że doświadczenia i fragmenty Biblii, które często nas ekscytowały, dziś, o dziwo, nie wzbudzają żadnego uniesienia. I równie niespodziewanie doświadczenia, spotkania i lektury, na które nigdy nie zwracało się uwagi lub których wolelibyśmy unikać - jak na przykład doświadczenie krzyża - przynoszą nieoczekiwany pokój. „W obliczu trudności nigdy nie wolno się zniechęcać, ale trzeba stawić czoła próbie stanowczo, z pomocą łaski Bożej, której nigdy nam nie zabraknie. A jeśli usłyszymy w sobie natarczywy głos, który chce nas odciągnąć od modlitwy, nauczmy się go demaskować jako głos kusiciela; i nie dajmy się zwieść: po prostu uczyńmy wręcz coś przeciwnego, niż to co nam podpowiada!” – radził papież na zakończenie swej katechezy.

ŹRÓDŁO:  (KAI) / Watykan